Zimno

Dzienniki telewizyjne od kilku dni są pełne informacji o ludziach nocujących w pustostanach, jak to się nazywa rzekomo „poprawnie” – „w kryzysie bezdomności” Od dwóch dni płyną doniesienia z Łodzi o ludziach umierających z zimna w kamienicach. Moja pierwsza myśl przy tych okazjach, to zdziwienie, że mogli nie zdawać sobie sprawy z zagrożenia życia i nie szukać miejsc dla przeczekania największych mrozów, druga zaś to jeszcze większe zdziwienie, że jeszcze są miejsca (poza letnimi domkami i tzw. „altankami”), gdzie nie ma ogrzewania, nawet w blokach. To niemożliwe w dzisiejszych czasach!

Dzisiaj rano powiedziano, że w jednej takiej kamienicy  zmarły dwie starsze osoby, a w drugiej odnaleziono w ostatniej chwili i zabrano do szpitala staruszkę. Kiedy usłyszałam, że w jej mieszkaniu było -17 stopni i znaleziono szklankę z zamarzniętą wodą, jak woda z przerwanego wodociągu wystrzeliło wspomnienie

Więcej

Velobanku dywagacje w sprawie velowygody veloświata

Dyskutowałam niedawno z pewnym młodzieńcem o literaturze Oto, co mi powiedział, jak wyobraża sobie pisanie książki:

Pisarz powinien przeprowadzić najpierw badania , co ludzie, zwłaszcza młodzi chętnie czytają, jakie tematy ich interesują, jaki sposób narracji preferują i wówczas zacząć pisać książkę tak, żeby jej treść podobała się większości czytających.

Czytaj dalej

Wycieczka na SOR

https://ekoforemki.pl/pl/p/Foremka-KARETKA-POGOTOWIA-8-cm/2179

Problemem naszej służby zdrowia nie jest brak fachowości, a bezduszność. Trafiając w środku nocy na SOR po obejrzeniu wielu filmów (które powinnaś traktować wyłącznie jako kryptoreklamy) możesz się spodziewać że zaczną obok ciebie biegać. Pojawią się pielęgniarki, lekarz, czasem jakaś salowa, pomagająca w czynnościach pielęgnacyjnych i tak dalej. Jesteś zaopiekowana. i czujesz się, że. trafiłaś we właściwe ręce. Jeśli to tylko możliwe.–uratują ciebie i twoje życie. O resztę nie musisz się martwić.

A w życiu?

Czytaj dalej

Strapionych pocieszać

Nie pamiętam już skąd pochodziły słowa, które zapamiętałam jako jedną z najważniejszych naukę z dzieciństwa. Czy słyszałam je w kościele, czy w domu, czy na lekcjach, nie przypomnę już sobie. Miały wiele pospolitych przysłowiowych wersji od: „kochaj bliźniego jak siebie samego”, „Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie” i jeszcze innych, ale podstawowa, brzmiąca jak przykazanie prosto z Biblii była taka:

„Spragnionych napoić, głodnych nakarmić, strapionych pocieszyć”.

Więcej

Wywiad z Wiktorem Żwikiewiczem

Otrzymałam od kolegi, Roberta Azembskiego link do wywiadu z Wiktorem Żwikiewiczem, pisarzem SF. Swego czasu był on bardzo poczytnym autorem ze świetnymi pomysłami i lekkim piórem.

https://www.tysol.pl/a142594-legendarny-polski-pisarz-sf-zostal-bezdomnym-byla-kiedys-polska-w-ktorej-ludzie-czytali-ksiazki

Gdyby nie jego rekomendacja, na pewno nie skończyłabym czytać tego wywiadu.

Więcej

Terytorium wszy

Zawsze chciałam nawiązać kontakt z innymi ludźmi — ja starałam się ich zrozumieć, ale chciałam, żeby oni też mnie rozumieli. Jąkałam się i w pośpiechu połykałam wyrazy, a szczególnie ich końcówki  i na ogół nikt w rodzinie i w szkole nie miał cierpliwości, żeby mnie wysłuchać do końca. Mama wychowywała nas — mnie i siostrę — prawiąc czasem ponad godzinne kazania, których musiałyśmy grzecznie wysłuchiwać. Nie było jednak symetrii w naszej rodzinie, dzieci i ryby głosu nie mają — jak mawiała nasza mama.

Dlatego zaczęłam pisać.

Czytaj dalej :

Do kogo się modlimy ( 3 część)

Zastanawiam się, jak zmieniła się nasza religijność.

Różnica w przeżywaniu wiary i religii u moich przodków, w moim pokoleniu, w pokoleniu moich dzieci i wnuków jest ogromna i wydaje się, że jej początek nastąpił wraz z rozluźnieniem żądań otoczenia w stosunku do jednostki, żądań związanych z moralnością ale i zwyczajami i możliwością oddziaływania na wiernych. Drugą przyczyną w moim przekonaniu jest poprawa warunków życia ludzi i 80 lat bez wojny, choć wygląda na to, że ta przyczyna niebawem zniknie, możliwe, że za sprawą (Ha, ha, ha ???) zbliżającej się kwadratury Saturna z Plutonem.

Czytaj więcej

Po co istnieją wojny

motto:

„Wojenko, wojenko cóżeś ty za pani
 Że za tobą idą, że za tobą idą,
 chłopcy malowani”

(z popularnej niegdyś piosenki)

żródło: https://panoramastylu.pl/tatuaz-meski.html

„Stoimy przed wami żołnierze, ja ubrany w garnitur i krawat, wy zaś w mundurach i butach, ale jedno nas łączy: wszyscy chcemy zwyciężyć. To, w co jesteśmy ubrani, nie ma żadnego znaczenia” – taki cytat zapisałam dość już dawno, niestety umknęło mi źródło.

Potem zadałam pytanie:

Czytaj dalej

Co dzieci zapamiętują ze świąt Wielkanocy

Kolejny rok, kiedy święta Wielkanocy wprawiają mnie w pomieszanie i obawy. Nigdy nie wiem, co będzie, czy wyjadę gdzieś czy nie, tyle spraw przed nimi wymaga zastanowienia, rozwiązań i podjęcia decyzji – jak zwykło bywać wówczas, gdy człowiek nie jest w pełni samodzielny. Plan wyjazdu jest, ale są obawy. Czy tego roku dam radę pokonać trzy schodki prowadzące dodomu, wprawdzie jest zamontowana poręcz, ale boli mnie prawa ręka, a zazwyczaj trzymam się poręczy oburącz, a więc… Co ze sobą zabrać, żeby ci, co mnie odwiozą, nie wyrażali obaw, że nie pomieszczą się z moim oprzyrządowaniem (i tak wyrażają obawy, a ja mam zgryz z podjęciem decyzji, co zostawić).

Więcej odnośnik do z wpisu z 2019 roku – Co-dzieci-zapamietuja-ze-swiat-wielkanocy

Kotki w nosie

Dzisiaj na facebooku zamieściłam wspomnienie pierwszego dnia wiosny sprzed dziesięciu laty,  (W oczekiwaniu na Wielkanoc na działkowisku na Podlasiu kilka refleksji o przemijaniu emocji i innych takich przemijaniach – tekst zamieszczony na portalu Taraka – 9 lat temu. https://www.taraka.pl/pierwsze_wiosenne_dni

Pomysł uwiecznienia pierwszego dnia wiosny kiełkował w mojej głowie od wczorajszego rana. Kto wie, czy nie miała być to moja ostatnia wiosna i ostatni pierwszy jej dzień?

Węcej na stronie https://babciaezoteryczna.pl/kotki-w-nosie/